Orzeł w koronie, Kotwica (znak Polski Walczącej), biało-czerwone tło - godło KPN POLONUS
Strona prywatna prowadzona dla upamiętnienia działalności Konfederacji Polski Niepodległej
 
AlbumAlbum  FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 





1989.05.15-19 - "krakowski maj"



 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLONUS Strona Główna -> WALKI ULICZNE, DEMONSTRACJE I OKUPACJE BUDYNKÓW W KRAKOWIE 1986-1990
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 4058

PostWysłany: Czw Lis 19, 2009 9:39     Temat postu: 1989.05.15-19 - "krakowski maj"
Odpowiedz z cytatem

A. Dudek, T. Marszałkowski - "Walki uliczne w PRL 1956-1989", Kraków, 1999; s. 392-395:

Cytat:
Do najpoważniejszych i najdłuższych zamieszek ulicznych w okresie przedwyborczym doszło w Krakowie, w którym napięcie utrzymywało się już od kilku miesięcy.

15 maja zdominowana przez anarchistów Akcja Studencka Ruchu „Wolność i Pokój" zorganizo­wała wiec skierowany przeciwko obowiązkowemu szkoleniu studentów w Studium Wojskowym. Walka ze studium toczyła się od października 1988 roku, kiedy doszło do ponad dwutygodnio­wego bojkotu zajęć. Uczestnicy demonstracji udali się pod budynek prokuratury wojskowej na ul. Rakowickiej, gdzie spalono trzy książeczki wojskowe. Obserwujący manifestantów z samochodów esbecy uciekli, kiedy kilku wipowców chciało okleić ich pojazdy ulotkami. Do żadnych incydentów tego dnia jednak nie doszło.

Nazajutrz [16 maja], o godzinie 14.30, rozpoczął się kolejny wiec AS. „WiP". Na Rynku Głównym manifestowano przeciwko obecności na terenie Polski Armii Radzieckiej. Następnie, około dwustu młodych ludzi przeszło na ul. Westerplatte, gdzie znajdował się gmach konsulatu radzieckiego. Po obrzuceniu budynku monetami, czemu towarzyszyły okrzyki To na bilet i pokryciu ogrodzenia napisami w rodzaju Sowieci do domu czy Dupa (na tablicy z godłem państwowym ZSRR), przystąpiono do pikietowania Konsulatu.

Kiedy nadjechała milicja kilkadziesiąt osób usiadło przed wejściem do placówki. Wipowców, którzy trzymali się ogrodzenia, zomowcy odciągali siłą, a następnie wsadzali do samochodów. Potraktowano w ten sposób 45 osób. Przybyły po chwili spod KK PZPR oddział ZOMO, wyposażony w tarcze i kaski, rozproszył około 30-osobową grupę demonstrantów, rzucających w milicję kamieniami i bu­telkami. Wszyscy zatrzymani zostali po kilku godzinach zwolnieni.

17 maja od godzin rannych kolportowano ulotki żądające ukarania „niebieskich bokserów i ich wodza, gen. Gruby". Do wiecu protestacyjnego doszło na Rynku Głównym o 14.30, po czym niemal trzystu jego uczestników pomaszerowało ponownie pod Konsulat. Powtórzyła się sytuacja z poprzedniego dnia, z tym, że kiedy na miejscu pojawiła się kolumna ZOMO z dwiema armat­kami wodnymi, demonstranci zablokowali ul. Westerplatte z dwóch stron barykadami z ławek. Po ostrzeżeniu przez głośniki, milicjanci ruszyli do ataku. Armatki zatrzymały się na barykadach, zaś na Plantach rozpoczęły się walki między demonstrantami i zomowca-mi, wzmocnionymi przez Batalion Szybkiej Interwencji z Katowic. Najostrzejsze starcia miały miejsce pod bronionym przez milicję Komitetem Krakowskim PZPR i klasztorem Dominikanek. W tym ostatnim schroniła się spora grupa manifestantów, którzy ukryli się za masywną bramą. Funkcjonariusze kilkakrotnie usiłowali się dostać na dziedziniec klasztorny; w czasie milicyjnych ataków dochodziło tam do walk wręcz.

Po wycofaniu się zomowców z tego terenu, starcia przeniosły się w rejon Poczty Głównej. Kilkakrotnie milicjanci zmuszeni byli uciekać przed nacierającym tłumem na teren sąsiedniej Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej. Dopiero po około godzinie szar­żujące samochody milicyjne i piesi zomowcy zdołali zepchnąć demonstrantów ulicą Sienną na Rynek Główny. Nacierający z pomocą armatek wodnych zomowcy rozpędzili, trwający właś­nie na Rynku, wiec przedwyborczy KPN, używając przeciw ludziom (często przypadkowym przechodniom) pałek i granatów gazowych. Około osiemnastej na miejscu zajść zjawili się działacze „Solidarności" (m.in. Edward Nowak i Mieczysław Gil), którzy nie zyskali co prawda uznania wśród demonstrantów, ale doprowadzili do wycofania się pododdziałów ZOMO z centrum miasta. Mani­festanci, po ustaleniu terminu kolejnego wiecu w dniu następnym rozeszli się. Bilans środowych zajść przedstawiał się następująco: 19 rannych demonstrantów (7 trafiło na pogotowie) i 27 rannych milicjantów (dwóch znalazło się w szpitalu). Uszkodzono 19 sa­mochodów milicyjnych, a manifestanci zdobyli dwie tarcze zomowskie.

18 maja na wiecu pod pomnikiem Mickiewicza, który roz­począł się z udziałem około ośmiuset ludzi o piętnastej, żądano dymisji gen. Gruby, a także I sekretarza KK PZPR Józefa Gajewicza. Zgromadzeni starali się następnie przejść pod Komitet Krakowski PZPR, jednak, przy kościele Dominikanów, drogę zagrodził im kordon ZOMO z armatką wodną. Demonstranci usiło­wali obejść blokadę, ale w pobliżu dworca PKP znów natknęli się na zomowców, którzy tym razem, przy wsparciu dwóch armatek wodnych, zaatakowali blisko tysięczną grupę manifestantów. Zapoczątkowało to kilkugodzinne walki uliczne, w których - obok zomowców z Krakowa i Katowic - uczestniczyli ściągnięci tego dnia funkcjonariusze MO z Częstochowy, Kielc, Bielska-Białej i Rzeszowa.

Około siedemnastej większość demonstrantów wycofała się na Rynek, skąd ruszył pochód kierujący się na pl. Wiosny Ludów. Stał tam kordon funkcjonariuszy OSMO, których zaatakowano prętami, butelkami z benzyną, kamieniami i kawałkami płyt chodnikowych. Milicjanci ruszyli do kontrnatarcia, w czasie którego trzech z nich, goniąc uciekających, wtargnęło do kościoła Dominikanów. Odbyła się tam krótka walka, w czasie której jeden z funkcjonariuszy zdołał uciec, zaś dwaj zostali pobici. Z opresji wyratowała ich dopiero interwencja zakonników.

Napór demonstrantów był tak silny, że pododdział OSMO wycofał się z pl. Wiosny Ludów i pl. Dominikańskiego, które po chwili tłum objął w swoje posiadanie. Manifestanci zbudowali następnie kilka barykad, z których najpotężniejsza powstała na ul. Dominikańskiej. Sytuacja ustabilizowała się: naprzeciw barykady na ul. Dominikańskiej stał kordon ZOMO, wzmocniony przez dwie armatki wodne, z którego co pewien czas strzelano granatami łzawiącymi i rakietami oświetlającymi. W odpowiedzi w stronę kordonu rzucano kamienie. Sytuacja taka trwała przez kilka godzin, w czasie których bezskuteczną akcję mediacyjną prowadzili m.in. Krzysztof Kozłowski i Jan M. Rokita. Dopiero około dwudziestej trzeciej - po rozmowach kilkuosobowej dele­gacji (m.in. Leszka Moczulskiego i Jerzego Zdrady) z gen. Grubą, w czasie której uzyskano obietnicę zwolnienia wszystkich zatrzy­manych - demonstranci zaczęli opuszczać barykady. Na tym zajścia się skończyły, chociaż jeden z przekazów wspomina, że ostatni atak na Konsulat ZSRR miał mieć miejsce jeszcze o trzeciej w nocy. Tego dnia ranne zostały 23 osoby (niektóre ciężko od trafień petar­dami), zaś po drugiej stronie obrażenia odniosło 18 funkcjonariuszy.

19 maja odbył się na Rynku Głównym wiec przedwyborczy Leszka Moczulskiego, ale mimo obecności znacznych sił ZOMO w cen­trum miasta, do starć już nie doszło.

Coraz częściej, w walkach trwających na kilku ulicach równocześnie, milicjanci strzelali granatami gazowymi, petardami i rakietami wprost w tłum. Po raz pierwszy użyto w Krakowie nowej ręcznej wyrzutni granatów łzawiących oraz rakiet z rewolwe­rowym magazynkiem. W wyniku ich zastosowania wiele osób, niejednokrotnie przypadkowych, zostało rannych.

W zorganizowaniu trzydniowych zajść ulicznych główną rolę odegrali działacze tzw. „grupy krakowskiej" - młodych radykałów działających w różnych organizacjach politycznych (NZS, KPN, FMW, WiP). Były to pierwsze w nowej sytuacji politycznej demon­stracje na rzecz usunięcia z terytorium Polski wojsk radzieckich. Wydarzenia krakowskie stanowiły jedynie incydent na tle generalnie spokojnego okresu przedwyborczego i nie wpłynęły na wyniki głosowania. Dowiodły jednak, że w społeczeństwie polskim nie brak ludzi, którzy odrzucają okrągłostołowy kompromis, a jego zawarcie uważają za porozumienie elit dotyczące podziału władzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 4058

PostWysłany: Sob Sty 09, 2010 10:54     Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 4058

PostWysłany: Pią Sty 29, 2010 16:50     Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Administrator
Site Admin


Dołączył: 04 Maj 2008
Posty: 4058

PostWysłany: Sro Lut 17, 2010 14:08     Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Film z archiwum IPN dokumentujący krakowski maj 1989 - http://www.rok1989.pl/portal/r89/1157/8677/Wydarzenia_w_Krakowie_1519051989.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum POLONUS Strona Główna -> WALKI ULICZNE, DEMONSTRACJE I OKUPACJE BUDYNKÓW W KRAKOWIE 1986-1990 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

(2/3186 11/0.20448) MojeForum.Net - darmowe forum